O higienę jamy ustnej dziecka powinniśmy dbać w zasadzie od pierwszych chwil jego życia. Na początek wystarczy przemywanie dziąseł jałowym gazikiem nasączonym przegotowaną wodą i masowanie ich specjalnymi silikonowymi nakładkami. Pojawienie się pierwszych ząbków to chwila, kiedy trzeba sięgnąć po szczoteczkę i pastę. Nauczenie dziecka dbałości o higienę jamy ustnej jest inwestycją na całe życie. Odpowiednia pielęgnacja zębów pozwala bowiem znacznie zmniejszyć ryzyko pojawienia się próchnicy i wystąpienia wielu innych niekorzystnych konsekwencji dla zdrowia nią spowodowanych.


Czy wiesz, że

To, co dzieje się w naszej jamie ustnej ma wpływ na zdrowie całego naszego organizmu! Dlatego o zdrowie zębów należy dbać szczególnie. Jak dowodzą badania, osoby z chorobami dziąseł czy niewyleczoną próchnicą są trzy razy bardziej narażone na wystąpienie ataku serca. Kobiety w ciąży, które mają problemy z dziąsłami, są natomiast aż siedmiokrotnie bardziej narażone na ryzyko przedwczesnego porodu, a ich dzieci na wystąpienie niskiej wagi urodzeniowej.

Jak widać od najmłodszych lat, warto kształtować u dzieci dobre nawyki w kwestii dbania o higienę jamy ustnej. Najlepszym na to sposobem jest po prostu dawanie swoim pociechom dobrego przykładu oraz wspólne mycie zębów. Zachęcić malucha do systematycznego mycia zębów możemy także pozwalając mu wybrać szczoteczkę. Wyboru pasty lepiej jednak dokonać samemu, ponieważ  jak się okazuje nie wszystkie dostępne na rynku są bezpieczne.
Niestety najczęściej wybierając w drogerii pastę do zębów dla dzieci, kierujemy się jej marką, preferencjami smakowymi pociechy i informacją o tym, dla jakiego wieku jest ona odpowiednia. Nie przywiązujemy większej uwagi do jej składu. Powodem tego, po części,  jest fakt, że lista składników o enigmatycznych, łacińskich nazwach nic tak naprawdę nam nie mówi. Zwykły rodzic niebędący profesorem chemii nie jest w stanie odróżnić szkodliwych substancji od naturalnych. Drugim powodem braku refleksji rodziców w tym temacie jest zapewne to, że większość z nas jest przekonana, że skoro dany produkt został dopuszczony do użytku dla dzieci, w tym te najmłodsze i pochodzi od znanej marki, to jest w pełni bezpieczny dla ich zdrowia. Niestety w wielu przypadkach tak nie jest. Pasty do zębów dla dzieci często zawierają szkodliwe dla nich substancje, których należy unikać. 

Jakich substancji unikać w składzie dziecięcych past do zębów?

SLS lub SDS, czyli odpowiednio laurylosiarczan sodu i dodecylosiarczan sodu to środki, które sprawiają, że pasta się pieni. Producenci wszelkiego rodzaju kosmetyków i środków czystości przyzwyczaili nas do tego, że preparat, który dobrze czyści musi się pienić, stąd obecność SLS w paście do zębów. Składnik ten jest obecny również w mydłach, żelach pod prysznic i szamponach oraz używany jest w warsztatach samochodowych do usuwania plam po oleju silnikowym. Działa drażniąco na skórę i dziąsła. 


SORBITOL, SACHARYNA SODU, jest to substancja słodząca, którą producenci dodają do past, wykorzystując naturalną preferencję dzieci do słodkiego smaku. Celem tego działania ma być zachęcenie maluchów do mycia ząbków. Jest to jednak bardzo szkodliwa substancja, zakazana w wielu krajach, ponieważ w dużych stężeniach jest rakotwórcza.

TRIKLOSAN jest to środek o działaniu bakteriostatycznym i grzybobójczym. Stosuje się go do konserwacji produktów oraz po to, aby zapobiegać namnażaniu bakterii. Składnik ten jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ przenika on do krwi i gromadzi się w tkance tłuszczowej, co powoduje niekorzystny wpływ na hormon tarczycy. Dlatego w krajach Unii Europejskiej jego stężenie nie może przekraczać 0,3% całości produktu. Reklamy past do zębów przekonują nas o tym, że musimy zwalczać bakterie, jednak nie mówią, że wraz z tymi chorobotwórczymi bakteriami niszczymy sobie potrzebną nam florę bakteryjną. Jeśli nadmiernie wyjałowimy jamę ustną , otworzymy drogę pleśniom, grzybom i wirusom, co może spowodować oprócz aft i pleśniawek, nawet problemy z jelitami.

GLIKOL PROPYLENOWY  jest to środek stosowany w kosmetykach głównie po to, aby zapobiegać ich wysychaniu, wspomaga także ich konserwowanie. Związek ten wykorzystywany jest nie tylko w  kosmetyce. Używa się go także m.in. do obniżenia temperatury zamarzania płynów chłodniczych, płynów do spryskiwaczy oraz w systemach solarnych. Spożycie go w nadmiernych ilościach może spowodować zatrucie objawiające się bólem głowy, nudnościami, wymiotami i biegunką. W stężeniach, w jakich występuje w pastach do zębów, nie jest  niebezpieczny, jednak jeśli mamy wybór lepiej wybrać taką, która go nie zawiera.  

METYLPARABEN i PROPYLPARABEN  to parabeny, które znajdziemy w wielu popularnych pastach do zębów. Mają działanie grzybobójcze i bakteriobójcze dlatego, wykorzystywane są w przemyśle kosmetycznym jako konserwanty. Są niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ przenikają do organizmu nie tylko za pośrednictwem układu pokarmowego, ale także przez skórę. Istnieją podejrzenia, że Metylparaben może zaburzać gospodarkę hormonalną. Jest też przypuszczenie, że jest rakotwórczy. Zdecydowanie trzeba go unikać. 

SODIUM FLUORIDE, czyli FLUOREK SODU  – jest to substancja o działaniu bakteriobójczym i przeciwpróchniczym, która powszechnie dodawana jest do past do zębów. Fluor jest bardzo niebezpieczny. Nawet niewielkie przekroczenie jego zalecanej dawki jest toksyczne. W ciężkich zatruciach tym związkiem może wystąpić niewydolność wielonarządowa. Niektórzy uważają, że jego stężenie w pastach do zębów jest bezpieczne dla zdrowia i niesie ze sobą jedynie korzyści w postaci ochrony zębów. Jak się jednak okazuje, zawartość fluorku sodu w wielu pastach nie jest wcale taka mała. Połknięcie zbyt dużej ilości pasty z fluorem dla małego dziecka może skończyć się wręcz tragicznie. Związek ten przedostaje się do krwiobiegu przez tkankę jamy ustnej i u dzieci i młodzieży może wywoływać ślinotok, zawroty głowy, wymioty, bóle brzucha, rozwolnienie. Większe dawki fluorku sodu mogą wywołać ogromne pragnienie i nadmierne pocenie, a nawet zatrzymanie akcji serca. 

Następnym razem kupując pastę do zębów dla swojego dziecka, zwróćmy uwagę na jej skład, bo nasze pociechy połykają nawet 50% tego, co nałożymy im na szczoteczkę. W ten sposób do ich organizmów dostają się wszystkie wyżej wymienione substancje chemiczne, które mogą poważnie zaszkodzić ich zdrowiu.

Jaka substancja jest pożądana w paście do zębów dla dzieci?

Najbezpieczniejsze są pasty eko, których na rynku pojawia się coraz więcej. Wiele z nich zawiera KSYLITOL,  czyli naturalną substancję słodzącą z brzozy, która chroni zęby przed próchnicą. Cukier zakwasza środowisko jamy ustnej, co może spowodować uszkodzenie szkliwa, Ksylitol natomiast daje odczyn zasadowy, dzięki czemu szkliwo jest chronione. Poza tym działa bakteriobójczo i pobudza pracę ślinianek, co jest bardzo ważne, ponieważ ślina wypłukuje pozostałości jedzenia z jamy ustnej.
 

Pasty ekologiczne z ksylitolem kupisz  w  www.fabrykaWafelkow.pl